Ile kalorii ma miód?

Ile kalorii ma miód?

Jako składnik diety miód może wywoływać pewną konsternację. Z jednej strony posiada on szereg substancji mających zbawienny wpływ na nasze zdrowie. Z drugiej strony – składa się głównie z cukrów, co może odrzucać od niego zwłaszcza osoby zdające o linię.
Czy miód tuczy? Czy mogą go spożywać diabetycy? Czy warto podawać miód dzieciom? Przeanalizujmy wpływ miodu na metabolizm i sprawdźmy, kto może się nim zajadać do woli a kto powinien ograniczyć apetyt.

Dlaczego warto zastąpić cukier miodem?

Zarówno cukier, jak i miód, w składzie mają przede wszystkim glukozę. W zwykłym cukrze występuje ona w połączeniu z sacharozą, w miodzie przede wszystkim z fruktozą. Jednak nadal to wszystko węglowodany. Skąd mamy mieć pewność, że miód jest lepszy od cukru?
W 100 g cukru znajduje się ok. 400 kalorii. Miód kalorie też oczywiście ma, ale w 100 g jest ich, w zależności od rodzaju, 300-400. Najmniej kalorii mają wczesnowiosenne, jasne miody: mniszkowy, wielokwiatowy z majowych kwiatów (ok. 300-330 kalorii), miód rzepakowy. Przeciętnie zatem miód jest mniej kaloryczny od cukru – o ok. 20 proc. To nie wszystko – w odczuciu miód jest znacznie słodszy od cukru. Dzięki temu aby posłodzić herbatę potrzebujemy mniej miodu niż cukru – wystarczy ok. połowa porcji. Bilans kaloryczny wypada więc na korzyść produktu pszczelego.

O cukrze słyszymy często, że zawiera on puste kalorie – jego spożycie daje energię, ale nic poza tym. Co więcej, regularna konsumpcja cukru potrafi zrujnować zdrowie. Nasz organizm metabolizuje zawarte w cukrze spożywczym węglowodany w tłuszcz, który w pierwszej kolejności odkłada się w okolicach brzucha i bioder, a także zaczyna otaczać narządy wewnętrzne i zatykać naczynia krwionośne.

Nie ma przy tym większego znaczenia, jakiego cukru używamy. Wielu producentów żywności próbuje sprzedawać swoje produkty jako zdrowsze, gdyż słodzone są one cukrem brązowym, trzcinowym, nierafinowanym, który w rzeczywistości niemal niczym nie różni się od cukru białego.
Cukier ma także właściwości uzależniające. Często bywa przemycany w produktach, w których wcale nie spodziewamy się jego obecności – w sokach dla dzieci, w wędlinach, w jogurtach, we frytkach. Szczególnie niebezpieczny jest syrop glukozowo-fruktozowy, stosowany nagminnie do polepszania smaku łakoci.

W czym zatem lepszy jest miód? Czy naprawdę ciasteczka słodzone miodem są zdrowsze niż te z cukrem, czy to tylko kolejny chwyt, tym razem ze strony producentów miodu? Gdy rozważamy korzyści płynące ze spożycia obu produktów, szala zdecydowanie przechyla się na korzyść miodu.
Poza glukozą i fruktozą miód zawiera liczne substancje o potwierdzonym pozytywnym działaniu na organizm. Skład różni się przy tym w zależności od nektaru, z którego powstał. W miodzie znajdziemy m.in. żelazo niezbędne do natlenienia komórek, potas regulujący gospodarkę elektrolityczną, fosfor i wapń stanowiące budulec kości, magnez wpływający na prawidłową pracę mięśni, wit. A chroniącą wzrok, wit. C podnoszącą odporność, kwas foliowy kluczowy dla prawidłowego rozwoju płodu, biotynę odżywiającą włosy i paznokcie, acetylocholinę podnoszącą wydolność serca, a także naturalne antybiotyki lizozym i apidycynę oraz nadtlenek wodoru. Lista nie jest skończona – składniki miodu wpływające na prawidłowe działanie organizmu można by wymieniać na kilku stronach, a do opisu ich działania potrzebnych by było kilka obszernych tomów. Wystarczy skontrastować ten fakt z informacją, że cukier nie zawiera żadnego z nich.

Czy na diecie można jeść miód?

Czy na diecie można jeść miód?
Czy na diecie można jeść miód?

Wiemy już, ile kalorii ma miód: mniej niż cukier, ale zdecydowanie więcej niż ksylitol, erytryt i stewia – popularne naturalne zamienniki cukru dla osób na diecie. Czy zatem w trakcie pozbywania się dodatkowych kilogramów nie lepiej po prostu przerzucić się na jeden z nich i zapomnieć o miodzie?
Niekoniecznie. Poza licznymi korzyściami zdrowotnymi miód okazuje się także sprzymierzeńcem odchudzania. Bardzo szybko wysyła do mózgu sygnał o sytości – już w 10 minut po spożyciu niewielkiej porcji, nasz apetyt na słodycze zostaje zaspokojony. Minimalizuje to ryzyko podjadania i w ostatecznym rozrachunku może się okazać znacznie korzystniejsze.
Ale największą korzyścią jest fakt, iż miód działa odchudzająco. Nie oznacza to, że możesz zasiąść z łyżką i wyjeść zawartość całego słoika, a następnie liczyć na cudowny spadek wagi. Odchudzające właściwości miodu wymagają stosowania się do ściśle określonych zasad jego spożycia. Aby zrzucić kilogramy przy pomocy miodu, należy zjeść jedną łyżeczkę tuż przed snem. Okazuje się, że dostarczona o tej porze porcja miodu ogranicza znacznie apetyt na słodycze kolejnego dnia. Ponadto miód działa oczyszczająco. Pomaga pozbyć się toksyn i pobudza metabolizm, sprzyjając spalaniu tkanki tłuszczowej. Dlatego też pomimo stosunkowo wysokiej kaloryczności, nie trzeba z niego rezygnować nawet na diecie redukcyjnej.

Miód dla diabetyków

Miód jest jednym z produktów, z których w pierwszej kolejności rezygnują diabetycy, tuż po usłyszeniu diagnozy i zaleceń dietetycznych. Czy narzucanie sobie tego ograniczenia jest uzasadnione? Na pewno cukrzyca jest powodem do przeanalizowania swojej diety i skonsultowania jej z lekarzem prowadzącym.
Dla cukrzyka podstawową daną dotyczącą produktów spożywczych jest ich indeks glikemiczny. Informuje on o stopniu wzrostu poziomu cukru we krwi po spożyciu określonego dania. Diabetycy muszą unikać produktów z wysokim indeksem glikemicznym, jako że chora trzustka nie radzi sobie z kompensacją wyższych stężeń węglowodanów. Indeks glikemiczny miodu to ok. 55-60, czyli mniej niż w przypadku cukru – zarówno dla białego, jak i dla trzcinowego, IG wynosi 70-80. Zatem po spożyciu miodu, poziom cukru we krwi nie podniesie się tak bardzo, jak po zjedzeniu cukru.

Warto zapamiętać, ile kalorii ma łyżeczka miodu i jaki jest jego indeks glikemiczny, aby móc łatwiej rozplanować posiłek i podaż insuliny. Diabetycy muszą jednak podchodzić do spożycia miodu bardzo ostrożnie. Ponieważ każdy przypadek jest indywidualny, o poradę warto zapytać lekarza lub dietetyka. Jeśli specjalista nie będzie widział przeciwwskazań, a choroba jest uregulowana, wówczas można pozwolić sobie na miód gryczany, wrzosowy lub lipowy, dostarczające najwięcej korzyści w przypadku chorób układu pokarmowego i zaburzeń wchłaniania, szczególnie wzmacniające odporność i działające mocno bakteriobójczo.
Warto mieć ten produkt w domu pod ręką na wypadek hipoglikemii – gdy poziom cukru gwałtownie spada, powodując omdlenia, kołatanie serca, dreszcze, potliwość i uczucie niepokoju. Wówczas potrzebny jest szybki “strzał” węglowodanowy. Lepiej skorzystać ze zdrowego produktu pszczelego niż z wysokoprzetworzonych słodyczy, jak batony czy cukierki.

Miód w diecie dziecka

Ze względu na liczne korzyści zdrowotne, miód warto włączyć do diety dziecka, przy czym może się to stać dopiero po skończeniu przez nie pierwszego roku życia. Wcześniej śladowe ilości pyłku pszczelego znajdujące się w miodzie, mogą powodować silne reakcje alergiczne, gdyż układ odpornościowy niemowlęcia nie jest jeszcze całkowicie ukształtowany.
Miód jest świetnym sposobem na łagodzenie kaszlu i związanego z nim podrażnienia gardła. Dzięki właściwościom antybakteryjnym pomaga uporać się z infekcją, natomiast jego kremowa struktura działa jak opatrunek na nadwyrężone błony śluzowe. Wybierajmy przy tym łagodne miody – rzepakowy czy lipowy.

W okresie jesienno-zimowym, zamiast wspomagać się aptecznym suplementami, warto podawać dziecku naturalne produkty wzmacniające jego odporność. Rano możesz przywitać malucha połową szklanki wody z rozpuszczoną łyżeczką miodu. Mikstura pobudzi do aktywności układ immunologiczny. Należy pamiętać, aby miodu nigdy nie rozpuszczać w temperaturze powyżej 40°C – wówczas smakuje równie dobrze, ale traci większość swoich dobroczynnych właściwości.
Podobnie jak dorośli, także i dzieci mogą spożywać miód, jeśli robią to w niewielkich, rozsądnych ilościach, dopasowanych do trybu życia, aktywności fizycznej i specjalnych potrzeb żywieniowych. Jeśli twoje dziecko cierpi na jakieś choroby lub zaburzenia, lub też po prostu nie jesteś pewien, czy miód mu służy, nie wahaj się zapytać o to pediatrę przy najbliższej wizycie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *